Poniedziałek-Piątek : 07:00 - 15:00
izba@lubuskaizbabudownictwa.pl
68 444 0005 / 600-851-011

Aktualności

Lubuska Izba Budownictwa
Zenon Bambrowicz

W naszej Izbie idą zmiany na lepsze!

//
Napisane przez
/
Komentarz0
/

Rozmowa z prezesem Lubuskiej Izby Budownictwa, Zenonem Bambrowiczem

– Jubileuszowy rok może się okazać dla Lubuskiej Izby przełomowy.

– Ma Pan na myśli zmiany, które wprowadzamy od tego roku?

Między innymi.

– To prawda, w nowe ćwierćwiecze istnienia wkraczamy z przytupem. Bardzo liczę na to, że zmiany, które wprowadzamy przyniosą naszej organizacji wiele korzyści.

– Więcej o tych zmianach piszemy na drugiej i trzeciej stronie biuletynu. Proszę przybliżyć Czytelnikom, skąd wziął się pomysł na nie.

– Już od dłuższego czasu – wraz z innymi członkami zarządu – myśleliśmy o tym, jak wzbogacić naszą ofertę. W wyniku wspólnych rozmów doszliśmy do wniosku, że pomoc skierowana w stosunku do naszych członków, to najlepszy kierunek. W przyszłości mamy nadzieję iść właśnie tą drogą. Nie ukrywam, że liczy na rozszerzenie listy członków LiB.  Po wprowadzonych zmianach nasza oferta stała się naprawdę bardzo atrakcyjna. Dziś wszelkiego rodzaju porady, a w szczególności prawne, księgowe czy podatkowe są na wagę złota.

– Czy namówienie do współpracy tych wszystkich instytucji i biur było kłopotliwe? Przecież teraz bardzo trudno o taką bezinteresowną pomoc.

– I to właśnie cieszy mnie najbardziej. A mianowicie, kiedy tylko po solidnej burzy mózgów wymyśliliśmy co chcemy zmienić, od razy zwróciłem się z prośbą o pomoc  do wybranych osób. Proszę sobie wyobrazić, że załatwienie wszelkich formalności  i dopięcie szczegółów zajęło mi raptem kilka dni. Z jednej strony nie spodziewałem się tak szybkiej pozytywnej reakcji. Z drugiej zaś to pokazuje, że Izba i ludzie z nią związani mają swoją markę i renomę. No i oczywiście daje mocnego kopa do dalszej, jeszcze intensywniejszej pracy.

– Przełomowe jest też rozszerzenie działalności Izby.

– Tak, w tym roku po raz pierwszy od początku istnienia uruchomiliśmy swoją filię w Gorzowie Wielkopolskim. Mam nadzieję, że i tam znajdą się podmioty, które zechcą z nami współpracować, a co za tym idzie także korzystać z naszej pomocy. Branża budowlana musi działać zjednoczona, bo łączą nas wspólne interesy.

– W jakim kierunku, oprócz oczywiście rozbudowy, ma pan zamiar prowadzić Izbę?

– Przede wszystkim bardzo chciałbym, żeby funkcjonowanie  tego typu organizacji było umocowane prawnie w postaci odpowiednich ustaw. Dokładnie tak, jak dzieje się to w Niemczech, Francji czy Szwecji.

 – Dlaczego?

– Odpowiedź jest prosta. Wówczas podmioty, które chcą pracować w zakresie środków budżetowych czy realizować zamówienia publiczne finansowane przez państwo lub Unię Europejską są zrzeszane przez taką instytucję. Ona z drugiej strony może wydawać o nich odpowiednią opinię, jeżeli na przykład dana firma członkowska startuje w przetargu. Już teraz przynależność do Lubuskiej Izby Budownictwa jest prestiżowa. Rangę naszej organizacji na pewno podniosłoby odpowiednie prawo.

– Co stoi na przeszkodzie, że jeszcze go nie ma?

– Trudno powiedzieć. Według mojej wiedzy, odpowiednia ustawa już jest gotowa, ale nie została uruchomiona procedura legislacyjna. Powodów takiego „zamrożenia” nie znam. Na pewno szkoda, bo  przez to w Polsce dalej króluje wadliwa zasada „zaprojektuj – wybuduj”, która eliminuje podmioty lokalne z możliwości zdobywania zleceń. Zresztą już od dawna obserwuję eliminację lokalnych firm kosztem ogromnych konsorcjów. Rozumiem, że włodarze boją się ryzyka. Stawiają na wielkie, zagraniczne firmy. Namawiam ich podczas spotkań do zmiany tego trendu. A wówczas na pewno wszyscy na tym skorzystamy.

– Dziękuję.

Top